Monika i Maciej

To był śliczny, słoneczny – a oto w 2025 roku było bardzo trudno – sierpniowy piątek. Zawitaliśmy wówczas do jednego z najlepszych, a na pewno najbardziej popularnych miejsc weselnych w Łodzi i okolicy czyli wspaniały Czarny Staw w Nowym Adamowie pod Łodzią.

Monikę i Maćka poznałem ponad rok wcześniej na Targach Ślubnych w Łodzi. Od razu złapaliśmy świetny kontakt i był „vibe” między nami. Udowodniła to wspaniała sesja narzeczeńska, która odbyła się w 2024 r. na plaży … ale nie daleko Łodzi. Tak, mam swoje wspaniałe miejsca i wiem gdzie najładniej wychodzą zdęcia o zachodzie słońca. Na dodatek nie ma tam za wielu widzów, co jest ważne dla Waszego konfortu 🙂

Przygotowania fotografowaliśmy korzystając z gościnności hotelu Czarny Staw. Uwielbiam to miejsce. Daje nam tyle wspaniałych możliwości, grę światłem, ciekawe i nowoczesne wnętrza.

Młodzi na ślub wybrali kościół w Łagiewnikach (chociaż fotografujemy często śluby plenerowe w samym Czarnym Stawie). Barakowe wnętrza kościoła, wspaniałe schody i bardzo kontaktowi duchowni to połączenie które rzadko się spotyka. Nam się udało uchwyć wszystko co potrzeba: emocje, uśmiech, łzy wzruszenia.

Wesele – zgodnie z zapowiedziami Moniki – było sztosem ! Wspaniałą zabawę nakręcił DJ Zacny. Nie ogranicza się on do puszczania muzyki, ale świetnie potrafi poprowadzić zabawę i … nawet zaśpiewa dla Was ! Także wstydu nie ma 🙂

Zawsze podczas wesel w Czarnym Stawie zachęcam Młodych do sesji na terenie obiektu. Tym razem wykorzystaliśmy teren do kilku zdjęć z gośćmi, a na koniec wesela do romantycznych ujęć w części hotelowej (znów ta gra świateł) i oczywiście naszej popisowej sesji z drewnianymi drzwiami …

Można śmiało powiedzieć że mało jest na mapie Łodzi takich sal, które oprócz świetnej kuchni i doskonałej obsługi oferują również ciekawe miejsca do sesji w trakcie wesela.

Na plener poślubny ale już całodniowy wybraliśmy się dopiero … w październiku. Jesień jest piękna i idealnie pasuje do wspaniałych sesji w górach o zachodzie słońca. Góry może nie były wysokie, bo udaliśmy na Jurę Krakowsko-częstochowską, ale tym razem nie na Górę Zborów, ale ciut bliżej. Jak wyszło ? No mnie i paru tysiącom followers’ów na IG bardzo. A Wam ? Chcecie mieć taką sesją plenerową. Napiszcie i zapytajcie o ofertę.

Dodam, że zdjęcia z dnia ślubu to wspaniała ekipa Fotowytwórnii: Kinga i Agnieszka.

default

default

Obejrzycie klip ślubny w naszym wykonaniu: 

Comments are closed.